Wyścig szczurów do małego

Obejrzałem ostatnio wypowiedź jednego z warszawskich profesorów, który dotyczył edukacji w naszym kraju oraz sposobu wychowywania młodych pokoleń. Kilka ciekawych tematów poruszonych zostało podczas tej prezentacji. Było w niej sporo prawdy na temat współczesnego wychowania. Ostatnio daje się zauważyć, że od najmłodszych lat rodzice, świadomie lub mniej, uczą dzieci „wyścigu szczurów” – dziwne? Może odrobinę, ale nie jest to nic nowego, bo to pojęcie funkcjonuje w dorosłym życiu nie od dziś. Na czym to polega jednak w tak młodym wieku? Otóż już od małego wozi się dzieci samochodami na różne zajęcia, czy to sportowe, czy językowe czy też inne nadobowiązkowe zajęcia naukowe, każde dziecko dostaje najnowszy model telefony żeby mogło być w kontakcie z rodzicami. Od najmłodszych lat uczy się dzieci postawy „bycia pierwszym”, co nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości i ma przełożenie na przyszłe życie. Dziecko, które otrzymuje wszystko podane na tacy od rodziców np. transport na zajęcia, możliwość uczestnictwa w różnych opłaconych przez rodziców zajęciach, staje się później nieporadne życiowo i ma problemy z życiowymi sytuacjami. Pomyśleć, że w Afryce dzieci chodzą boso do szkoły na odległość 10 km i piszą na kredowych tabliczkach, co im sprawia radość i zadowolenie… Kształtowanie w dzieciach „lidera” od małego nie zawsze wychodzi na dobre. Wydaje mi się, że znacznie lepiej jest umożliwić dziecku od małego „kombinować”, a w razie potrzeby pomóc jedynie. Nie należy podawać na tacy gotowych rozwiązań, ale dać przysłowiową wędkę, aby można było złowić rybę. Edukacja w Polsce przeżywa trudne chwile choć absolwenci uczelni technicznych do których także należę mają się całkiem dobrze i mogą znaleźć poczciwie płatną pracę czy to w kraju czy za granicą. Gorzej z absolwentami uczelni humanistycznych, ekonomicznych, artystycznych, którzy nie zawsze mają pracę w zawodzie po ukończeniu studiów. Niż demograficzny, który nadchodzi, nie będzie sprzyjał uczelniom. Już dzisiaj widać spadek liczby studentów i kolejne uczelnie są zamykane bądź łączone w większe jednostki dydaktyczne. Dobrym pomysłem było wprowadzenie matematyki na egzaminie maturalnym w Polsce, ponieważ wiedz z zakresu matematyki jest podstawą w życiu, podobnie jak znajomość języka obcego. W Indiach matematyka wpajana jest uczniom od najmłodszych lat, w USA poziom matematyki wydaje się nieco słabszy niż w naszym kraju nie oznacza to, że w USA jest mniej osiągnięć naukowych w tej dziedzinie, jest tak pewnie dlatego, że ludzie w USA mają wrodzoną pewność siebie, a to czasem przydatniejsze od wiedzy. Wyścig szczurów jednak staje coraz mniej modny na szczęście i coraz więcej ludzi stawia na samodzielną pracę i osobisty rozwój, czasami po całkowitym odcięciu się od dżungli obowiązków i rezygnacji ze wszystkich rezultatów jakie wypracowane zostały podczas wyścigu. Pytanie jak wyjść z takiego wyścigu i przetrwać? Pierwsze to przestać myśleć o innych i porównywać się do innych. Po drugie zacząć inwestować w siebie czas i pieniądze, aby potem samodzielnie rozpocząć swój plan na życie. Po trzecie trzeba wystrzegać się marazmu i zniechęcenia, nie mówić „nie da się”, „to się nie uda”. Każde słowo i myśl wywołuje w mózgu określone emocje, a co za tym idzie podejście. Trzeba przede wszystkim zacząć od zamiany słów, które towarzyszą nam w życiu. Zamiast „muszę” trzeba mówić „mogę” i „chcę”, a wtedy wszystko staje się prostsze…