Wspomnienie zmarłych, polskich osobistości

swiecaBiorąc pod uwagę to jak „piekne choć kruche jest nasze życie”, tak jak słychać to w piosence zespołu Golden Life, postanowiłem podzielić się z Wami moimi refleksjami także w kontekście przemijania, choć prawdę mówiąc temat rozmyślania o śmierci jest mi bardzo odległy i według mnie niepotrzebny. Myślę tak ponieważ ciągle żyję i kązdego dnia staram się brać od życia tyle ile się da, dając innym i sobie także tyle ile to możliwe. Bardzo lubie słowa Epikura, który napisał:  „Póki jesteśmy nie ma śmierci, gdy jest śmierć nie ma już nas”. Zawsze gdy nachodzi mnie cheć myślenia o tym co będzie po… przywołuję te słowa jako recepta na doczesne życie. Zbliżające się obchody dnia Wszystkich Świetych poza tym, że powodują bardzo dużo wypadków, zamieszania i dziwnych zachowań rodzin przy grobach bliskich, skłaniają nas bardzo do myślenia, nie tylko nad własnym przemijaniem, ale nad wiekszym odczuwaniem pustki spowodowanej brakiem nieżyjących już osób, tych kótre znaczyły dla nas znacznie więcej niż szary, zwykły człowiek egzystujący na planecie Ziemia. Nie chodzi tutaj o osobiste wycieczki wspominające bliskich z rodziny, bo to jest oczywiste, że ze stratą takich osób bardzo ciężko i długo trzeba się godzić, np. gdy członek rodziny bądź przyjaciel przestaje istnieć nagle. Korzystając z wolnej chwili postanowiłem przypomnieć tutaj tych którzy odeszli w zeszłym roku, a którzy przyczynili się w jakiś sposób do poprawy naszego życia, bądź wnieśli do codzienności coś, co pozostaje „pomnikiem trwalszym niż ze spiżu” jak u Horacego. Osoby, które reprezentowały wartości unwersalne z punktu widzenia ludzi. Chciałem wymienić kilka polskich osobistości, których brak skłonił mnie do oddania im skromnego hołdu choćby tutaj w tym tekście na moim blogu. Kardynał Józef Glemp wieloletni przedstawiciel polskiego kościoła, jego orędzia z okazji świąt różnego rodzaju zawsze były stałym punktem miedzy pozbawionymi wartości i treści programami telewizyjnymi. Osobiście jest jednak najbardziej mi przykro, że kolejnego roku nie przeżył – Tadeusz Mazowiecki człowiek legenda, mąż stanu, polityk i doradzca prezydenta, dzięki jego dążeniu do demokracji Polska wstąpiła na właściwe tory, a także do Unii Europejskiej w 2004 roku. Wspólnie ze zmarłym wcześniej (2008) tragicznie Bronisławem Geremkiem współtworzyli obraz odradzającej się polskiej rzeczywsitości po ciężkich i co tu dużo mówić w pewnym stopniu tragicznych latach socjalizmu w Polsce. Inna zmarła postać pisarka – Joanna Chmielewska i jeszcze bardziej mi znany Sławomir Mrożek, ktorego dzieło „Wesele w Atomicach” do dzisiaj zostało mi w pamięci jako parodia weslea z „Chłopów” Reymont – to dwie bardzo ważne postacie, które odeszły ze świata literatury polskiej. Biorąc pod uwagę świat biznesu, osiągnięcia polskiej firmy poza granicami naszego kraju, jak również to, że udało się pokazać polską firmę jako znaczącą markę w świecie – niewątpliwą stratą jest śmierć Wojciecha Inglota, bo która z kobiet w Polsce i nie tylko nie zna tej marki kosmetyków stworzonej przez firme Inglot? Zmarłych postaci ze sceny politycznej, biznesowej jak i sportowej, gdzie warto wymienić jeszcze Jerzego Wyrobka znanego trenera piłkarskiego, jest pewnie dużo więcej, jednak według mnie wymienione osoby pozostawiły po sobie coś więcej niż tylko mogiłę na cmentarzu stąd ich obecność i wspomnienie w tym artukule.