„Ted” [film] POLECAM

Prawda jest, że na jesienne, długie wieczory przydają się czasem filmy, które poprawiają nam humor, zwłaszcza, gdy o godzinie 16.00 już robi się ciemno i można poczuć się nieco zdołowanym, jakby mieszkało się co najmniej na kole podbiegunowym gdzie taka ciemność w większej części dnia to normalność. Co zrobić? Warto zaopatrzyć się wówczas w dozę dobrego humoru choćby przy filmie, ale nie koniecznie w kinie. Tak się stało, że wybór mój padł na film pt. „Ted”. Sam tytuł i plakat sikającym misiem pluszowym do pisuaru szczerze nie przemawiał do mnie gdy mijałem go na ulicy, muszę przyznać jednak, że po obejrzeniu i analizie pofilmowej ten film okazał się specyficzny, ale zarazem śmieszny. Nie będę opisywał treści filmu w całości jednak zachęcam do obejrzenia już teraz. Nie należy spodziewać się filmu pokroju „Misia Uszatka” bądź Koralgora, nie mniej motyw misia istnieje i w nowej rzeczywistości wypada całkiem okazale moim zdaniem. Autorzy filmu bardzo sprytnie dokonali personifikacji zachowań ludzkich upakowanych w postać śmiesznego, pluszowego misia, efekty są jak dla mnie bardzo zabawne i powalające, ale powodują mieszane uczucia. Polecam ten film na poprawę humoru i nie tylko, bo czy ktoś teraz potrafi sobie wyobrazić pluszowego misia, tego samego, który uchodził w dzieciństwie za wzór wszelakich cnót, a który teraz odnajduje się w dorosłym społeczeństwie i używa życia na całego jak dorosły człowiek nie stroniąc od alkoholu i innych używek, będąc przy tym wygadanym i elokwentnym towarzyszem życia dla ludzi? Sprawdźcie sami. Więcej o filmie tutaj: http://www.filmweb.pl/film/Ted-2012-609699