Świadomy rozwój osobisty drogą do sukcesu…

Cytując słowa Briana Tracy’ego: „Winda do sukcesu nie działa, ale schody są zawsze otwarte” postanowiłem spróbować przekonać, chociaż niektórych z was to rozwoju osobistego, co ważne świadomego rozwoju osobistego, który przyniesie prędzej czy później pozytywny efekt, bo na pewno nikomu nie zaszkodzi. Po dłuższej przerwie spowodowanej różnymi sprawami i zajętością czasu innymi także ważnymi rozwojowymi tematami, udało mi się znaleźć chwilę, aby napisać moje prywatne wnioski wynikające z mojego zainteresowania ostatniego czasu świadomym rozwojem osobistym. Z moich obserwacji wynika, że nie każdy chce się rozwijać lub nie odnalazł jeszcze tego tematu w swoim światopoglądzie i zafrasowany innymi tematami pomija ten dość ważny aspekt życia – „Nie mając wizji, gonimy za iluzją” – Jest to nieco smutne, ale niestety prawdziwe. Gdybym zapytał dzisiaj przeciętnego Polaka co mówią mu nazwiska: Brian Tracy, Tonny Robins, Robert Kiyosaki, Harv Eker, Roger Hamilton czy też bardziej polskie: Maciej Bennewicz czy też Michał Wawrzyniak, o którego szkoleniach mogłem się przekonać osobiście i opisałem je we wcześniejszych wpisach – nie dostałbym odpowiedzi. Tak jak wspomniałem wynika to z dwóch rzeczy niewiedzy bądź świadomej rezygnacji z samorozwoju – co jest moim zdaniem błędem.

r-o

Oczywiście wielu z Was pomyśli, że „zajarałem się” szkoleniami na temat rozwoju osobistego, albo że mam coś z tego, że promuję danych trenerów. Otóż nie. Powiem więcej uważam, że szkolenia dają co nieco o ile nie jeździ się tylko po to, aby być i uczestniczyć, bardzo efektywne jest to, że można na nich np. dojść do źródła, bo znacznie więcej uzyskuje się, w mojej opinii, czytając książki ludzi, którym coś się udało i dzielą się tym z innymi, np. R. Kiyosaki, B. Tracy czy tez Warren Buffett, który uważany jest za jednego z najlepszych inwestorów na świecie. Już dzisiaj mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że temat rozwoju osobistego – szeroko pojętego, będę zgłębiał kiedy tylko będzie to możliwe. Pewnie zapytacie o efekty – każdy o to pyta, nie wierząc, bądź chcąc odsunąć ten temat od siebie uznając go za zbędny – to normalne, bo w innym wypadku wszyscy osiągaliby sukces i byłoby nudno :). Efekty jak zawsze podzielić można na mierzalne i niemierzalne. Uważam, że widać te efekty, ale o ich istnieniu i wartości wiem tylko ja, nie mniej podam kilka przykładów, które uważam, że dobrze obrazują kierunek jak i pozytywne aspekty wynikające właśnie ze świadomości rozwijania się i poznawania metod i technik używanych przez najlepszych na świecie. Po ukończeniu studiów nie czytałem za wiele, zająłem się pracą, komputer i inne zajęcia przesłaniały mi książki i co gorsza zabierały sporo czasu – marnowanego bezproduktywnie, który mógłbym wykorzystać na swój rozwój. Po ostatnich przemyśleniach okazało się, że zacząłem sporo czytać, kupować i kolekcjonować książki, które mam zamiar przeczytać w przyszłości, część już przeczytałem, a recenzję i pozytywne wnioski staram się sukcesywnie umieszczać także tutaj na blogu – tak aby inni mogli z tego także korzystać. Postanowiłem też przeznaczać 2 % swojego dochodu miesięcznego netto na rozwój (książki, szkolenia i inne) czy to dużo? nie wydaje mi się, przemyśl to. Każdego dnia staram się koncentrować na jednym konkretnym zadaniu, celu. Stawiam sobie także cele długoterminowe, do których każdego dnia staram się przybliżać, każdym swoim działaniem, brzmią one ogólnie jak np. niezależność finansowa, możliwość robienia tego co chcę w każdym momencie nie zważając na koszty i czas. Zdałem sobie sprawę, że INTELIGENCJA to nie jest jedynie zdolność szybkiego rozwiązywania zadań matematycznych bądź obrazkowych (MENSA itd.). Inteligencja ta o jakiej najczęściej mówimy to właśnie inteligencja analityczna, wrodzona – tutaj nie możemy za wiele z nią zrobić, ma ją każdy, ale wielkość IQ jest zróżnicowane – i dobrze, bo świat byłby nudny. Jednak to nie wszystko. Inteligencja mierzona za pomocą IQ to skromna składowa całej inteligencji człowieka. Czytając sporo o tematach zwłaszcza finansowych (Kyiosaki, Eker) okazuje się, że jest coś takiego jak INTELIGENCJA FINANSOWA, i tutaj mamy spore pole do popisu, można ją zwiększać, co jest kolejnym ważnym wnioskiem potwierdzającym, że rozwój w tematach choćby finansowych jest niezwykle ważny. Poza inteligencją finansową, spotkać się możemy z INTELIGENCJĄ EMOCJONALNĄ, specjalne testy pozawalają określić na ile jesteś emocjonalnie inteligenty/inteligentna – i uwaga ten typ inteligencji, podobnie jak finansową można zwiększać – stawać się lepszym. Kontrola emocji 24 godziny na dobę, empatia, asertywność, aż w końcu daleko idąca filantropia to tematy, które rozwijane budują inteligencję emocjonalną i pozwalają stawać ci się lepszym/lepszą w relacjach z innymi. Jak widać rozwijanie swojej inteligencji i rozwijanie siebie stanowi główny czynnik sukcesu. Poza tematami inteligencji, niezwykle ważnym elementem rozwoju jest motywacja. Tutaj najlepszym przykładem do motywowania innych i autorem świetnych książek jest niewątpliwie Brian Tracy, którego polecam dla każdego, niezależnie od profesji czy sytuacji życiowej w jakiej się znajdujesz. Techniki przedstawiane przez autora działają, motywują i dają do myślenia. Każdy z nas jest zwycięzcą, jeśli jeszcze nie teraz to w przyszłości jedyne co trzeba zrobić, to konsekwentnie dążyć do sukcesu, powtarzając sobie „nigdy się nie poddam”, „jestem nie do zatrzymania”… „Zwycięzcy nie myślą o przegranej, przegrani nie myślą o zwycięstwie…”. Kończąc ten wpis zachęcam do podjęcia tematu świadomego rozwoju osobistego, zapoznania się z tym tematem, bo nie wiadomo kiedy i w jakim stopniu może on zadecydować o zwycięstwie lub porażce w życiu.

„Nie znam bardziej optymistycznego faktu niż ludzka zdolność do ulepszania życia dzięki świadomemu działaniu. Jeśli ktoś z ufnością podąży za swoimi marzeniami i postanowi prowadzić życie, które sobie wyśnił, bardzo szybko osiągnie niespodziewany sukces.” –  Walden Thoreau

Comments

Comments are closed