„Sekret” jest w nas!

Czy wiesz o tym, że obecnie 1% naszej populacji zarabia 96% wszystkich pieniędzy? Zaskakujące?A jednak prawdziwe. Kiedyś starożytni Babilończycy stanowili o sile naszej populacji, ludność, która miała coś nadzwyczajnego, coś co stawiało ją w gronie najbogatszych, najbardziej rozwiniętych i najlepiej żyjących grup ludności w tamtych czasach, znali jakiś sekret… Do dzisiaj nie wiadomo co było tak naprawdę źródłem takiej mocy i potęgi. Osiągnięty przez nich poziom cywilizacyjny, kulturowy i finansowy był wtedy na miarę światową olbrzymi. Skupmy się jednak na teraźniejszości. Wiemy, że dzisiaj także 1% ludzi na świecie odnosi sukces choćby finansowy i żyje na takim poziomie o jakim inni, pozostali mogą tylko pomarzyć. Zastanawiałem się nad tym dość często, aż w końcu trafiłem na odpowiedź w książce Bob-Proctor-the-Secret.Science.of_.Getting.Rich_Bob’a Proctora – „Urodziłeś się bogaty” (recenzja książki wkrótce na www.niekiepsko.pl), może nie tyle odpowiedź co wskazówkę. Samą książkę oczywiście część z was uzna za kolejną książkę motywującą, ubraną w ładne słowa i dobrze sprzedaną. Jednak nie o treści książki będzie ten artykuł. Śledząc twórczość Bob’a Proctora odnalazłem film „Sekret”, link do całego filmu tutaj http://www.youtube.com/watch?v=_8soxGp52dk I choć jego cała treść wydaje się bardzo patetyczna, to sporo ze stwierdzeń w nim zawartych sprawdza się o dziwo na co dzień. Jeśli mamy się uczyć i czerpać od kogoś to wydaje mi się, że właśnie od takich ludzi i z takich książek. Przedstawię tutaj parę wniosków, które wyciągnąłem po obejrzeniu tego filmu samemu i chciałem o nich napisać tutaj na blogu. Omawiany na filmie „sekret” to nie jest recepta na wszystko i choć brzmi to ogólnie i cudownie w filmie – wg. mnie każdy ma swój „sekret” na szczęście, ja nazwałbym to „przepis” na bycie szczęśliwym. Bardzo istotne jest, aby zdać sobie sprawę, że jesteśmy tym o czym myśleliśmy wcześniej. Nasz mózg wizualizuje, a więc teraz jesteśmy tym o czym myśleliśmy wcześniej. Nie można zostać milionerem jak się nie myśli o pieniądzach i bogatym życiu. Bardzo ciekawym prawem z jakim mamy do czynienia na co dzień to prawo przyciągania (ponoć zbadane przez naukowców), skoro każda myśl to częstotliwość to w końcu przyciągnie do nas to o czym myślimy i tutaj uwaga, oczywiście można przyciągnąć też rzeczy złe. Inaczej mówiąc „myśli stają się rzeczami”, a każda myśl to energia. Spróbuj pomyśleć o tym na co dzień – ja osobiście bardzo się zdziwiłem kilkakrotnie jak łatwo można przyciągać rzeczy dobre i złe. I nawet jeśli nie wierzysz w to prawo – ono zawsze działa, kiedy koncentrujesz myśli ono zawsze działa. Mamy możliwość wyboru myśli dobrych bądź złych. Ma to dobre strony wtedy jak zamieniamy minus w plusy, czyli sekcjonujemy myśli dobre, a złe odrzucamy – to ważna umiejętność, dlatego tak często nasze emocje i nastroje się zmieniają w ciągu jednej chwili. Czyli jak coś ci się nie udaje pod żadnym pozorem nie myśl pesymistycznie, bo jeszcze więcej złych rzeczy przyciągniesz… Ważne jest to, aby wizualizować. Stwórz sobie swoją tablicę marzeń, listę marzeń, WIZUALIZUJ – to pomoże ci urzeczywistnić to o czym myślisz, bo cały wszechświat będzie dążył do tego tak samo jak twoje myśli.

„Wyobraźnia jest wszystkim, pokazuje jakie atrakcje czekają nas w życiu” A. Einstein