Rentierstwo – sposób na dostatnie życie?

Zgodnie z definicją ze stron Wikipedii: „Rentier (fr. rentier) – to osoba utrzymująca się z dochodów płynących od posiadanego kapitału, nieruchomości, odsetek od papierów wartościowych (akcji, obligacji itp.) lub wkładów bankowych.” hamak(1)

Pytanie jakie się nasuwa jest oczywiste: jak ten kapitał zbudować w momencie, gdy zaczyna się od zera? I trudno na nie jednoznacznie odpowiedzieć, bowiem sposobów na budowę kapitału, jest tyle samo co odpowiedzi na pytanie jak zarabiać pieniądze nie pracując będąc już rentierem… Warto jednak zdać sobie sprawę z kilku faktów które pozwolą spojrzeć na to zagadnienie nieco inaczej. Łatwiej będzie analizować pewne fakty na przykładach. Licząc bardzo prosto i średnio przyjmując, że kwota 3000 zł będzie wystarczającą kwotą dochodu pasywnego (nie wymagającego naszej pracy) co miesiąc nie musząc robić nic, należałoby zbudować kapitał w kwocie 900.000 zł i rocznie np. na lokacie bankowej otrzymywać zwrot odsetek w wysokości około 5%. Rachunek bowiem jest prosty :

900.000 zł x 5% = 45000 zł co daje 3750 zł miesięcznie, odejmując od tego około 19% podatku jaki nam zabiera państwo polskie (podatek Belki) – wychodzi około 3000 zł zysku na rękę i jest dość dużą sumą, która pozwala przeżyć, a być może i odłożyć co nieco.

Wartość 5-ciu % na lokacie bankowej jest jak najbardziej do osiągnięcia nawet w dzisiejszych czasach, gdy stopy procentowe lecą na dół przez decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Jednak ciągle pozostaje to pytanie: jak osiągnąć ten niezbędny kapitał bliski miliona złotych, aby pracował na nas w przyszłości?

Pewne jest, że nie uda się tego zrobić na lokacie bankowej z niewielkimi oszczędnościami, bowiem licząc bardzo szybko znowu na przykładzie: odkładając niebagatelną kwotę na lokacie czyli: 50.000 zł na okres 25 lat z oprocentowaniem 4 % (po uwzględnieniu podatku) uzyskalibyśmy kwotę: 135 688,27 zł (http://tinyurl.com/6y2oudr), która jest dużo mniejsza od oczekiwanej kwoty 900.000 zł… i przy wcześniejszym rentierskim podejściu dawałaby jedynie… 425,29 zł miesięcznie.

Nie posiadając w portfelu nieruchomości, ani gruntów czy też innych aktywów w postaci akcji bądź instrumentów pochodnych na giełdzie papierów wartościowych, które generowałyby zysk nieco większy niż lokata bankowa, ciężko mówić o rentierstwie jako o sposobie na życie. Czy jednak nie ma wyjścia z tej sytuacji? Jednym z rozwiązań, które w Polsce praktykuje jedynie niewielka liczba inwestorów bądź ludzi świadomych swoich finansów są fundusze inwestycyjne. Uzyskiwane stopy zwrotu tam są znacznie wyższe niż lokaty bankowe i wynoszą zależnie od sposobu i umiejętności inwestora 10-15 %, a ryzyko jest tam dużo mniejsze niż na giełdzie, oczywiście przy założeniu, że ma się świadomość w co się inwestuje i jak. Korzystnie z pomocy towarzystw funduszy inwestycyjnych jak i funkcjonalności różnorodnych produktów inwestycyjnych pozwala na łatwe poruszanie się w obrębie nawet kilkuset funduszy czy to polskich, czy  zagranicznych, co daje spore możliwości jak i dwuprocentowe stopy zwrotu.

inwestycjeCzemu jednak Polacy ciągle trzymają swoje oszczędności w bankach (z oprocentowaniem około 4%), gdzie tak naprawdę pieniądze te są „pożerane” corocznie przez inflację (przyp. 3,7 % w roku 2012)? Wydaje się, że są to przekonania, bądź zaszłości historyczne. W pierwszym wypadku jest tak być może dlatego, że mając w pamięci załamanie rynku giełdowego w 2007 roku, kiedy to fundusze znajdowały się na maksimach i wówczas nieświadomi inwestorzy indywidualni ponieśli znaczące straty pakując się w  fundusze akcyjne, których nie zdołali odrobić do dzisiaj. W drugim przypadku panuje przekonanie, że na lokacie jest „pewnie jak w banku”. Było tak owszem, ale gdy mieliśmy gospodarkę centralnie kierowaną i istniał tam jeden słuszny bank, obecnie trzymanie pieniędzy na lokatach i kontach oszczędnościowych nie ma najmniejszego sensu – no chyba, że znikomy procent jaki tam otrzymamy wystarcza nam jako pasywny comiesięczny przychód. Warto dodać kilka faktów makroekonomicznych do tego wątku. Można przewidzieć, że polska gospodarka, jako gospodarka wschodząca i rozwijająca się, będzie powodowała spadek inflacji, możliwe obniżki stóp procentowych, a co za tym idzie – obniżkę oprocentowania na lokatach i kontach oszczędnościowych. W krajach rozwiniętych inflacja jest dużo niższa (przyp. Niemcy 1,5 %, Japonia -0,3 %) i powoduje, że społeczeństwo nie decyduje się na lokowanie swoich oszczędności w bankach, bowiem zysk np. na lokatach jest tam znikomy. Dużo lepszym rozwiązaniem są właśnie tam inwestycje w fundusze.

Zakładając, że świadomość przeciętnego Polaka zmieni się, bądź postanowi on, że trzymanie pieniędzy w banku nie ma sensu, tzn. zdecyduje się on na inna formę oszczędzania, jednocześnie zwiększając swoją wiedzę inwestycyjną, bez której ani rusz, można uznać, że będzie to najlepszy krok w kierunku rentierstwa w przyszłości, a co za tym idzie także wsparcie polskiej gospodarki, bowiem to fundusze inwestują w rozwój polskich firm i nowych technologii najwięcej, a mając więcej środków mogą robić to na szerszą skalę.

Żeby to zobrazować tą formę inwestycji z wykorzystaniem funduszy posłużę się kolejnym przykładem. Odkładając ponownie 50.000 zł na okres 25 lat, tym razem z niewielkim ryzykiem inwestycyjnym spowodowanym inwestycją w fundusze, a uzyskując tym samym oprocentowanie rzędu 12 % (po odliczeniu podatku) inwestujący może liczyć na kwotę: 989 422,63 zł która niewątpliwie wystarczy na pasywny dochód miesięczny bez wkładu pracy (http://tinyurl.com/bogzhaf).

Czas więc pomyśleć o przyszłości i zacząć budować swoje inwestycje w oparciu o fundusze. Potrzeba jednak do tego nieco wiedzy i czasu, ale efekt takiego podejścia na pewno będzie korzystny i sprawi, że emerytura będzie spokojna i dostatnia, czego nie można oczekiwać po obecnym systemie emerytalnym…