Relacja z RPA [styczeń 2015]

20150112_142435.jpgSprawy zawodowe po raz kolejny sprawiły, że musiałem opuścić na tydzień nasz piękny kraj jakim jest Polska i udać się do cieplejszego o tej porze roku Johanesburga czyli centrum Republiki Południowej Afryki.

Moje wyobrażenie o Afryce bardzo szybko się zmieniło, jak dotarłem na miejsce. Jeśli ktoś uważa, że RPA to kraj gdzie na około rozciąga się pustynia i dzikie zwierzęta takie jak lwy chodzą po ulicy to jest w błędzie. Okolice Johanesburga i Pretorii, gdzie miałem okazję przebywać są miejscem rozwiniętym niemal jak w Europie i niczym szczególnym nie ustępują europejskim miastom. Miesiąc styczeń jest porą lata tutaj więc temperatury około 30 stopni i deszcze oraz burze pojawiają się niczym w lipcu i sierpniu w Polsce.

Sam kraj ma jeszcze sporo do odrobienia w stosunku do Europy jednak nie można odmówić mieszkańcom RPA chęci. Na pewno bardzo pomaga język angielski, który jest jednym z 11 języków urzędowych w RPA. Ciekawym jest fakt, że bardzo dużo prywatnych samolotów służy mieszkańcom jako środek transportu, tak więc liczne awionetki na niebie nie są niczym nadzywczajnym i w wielu miejscach można dość łatwo odbyć trening i zdobyć licencję pilota. Religią dominującą w RPA jest protestancyzm, RPA jest państwem z najwyższym PKB w Afryce według danych Banku Światowego z 2009. Ponadto 40 % światowego złota pochodzi z RPA, która także słynie z licznych kopalnii diamentów. Walutą w RPA jest 1 RAND południowoafrykański około 0,31 PLN.

Ploceus_cucullatus_050728_23rwFlora i fauna na pewno zaskakuje, zupełnie inne drzewa oraz zwierzęta, już tuż przy hotelowej restauracji zaobserwowałem dziwne żółte ptaki, które się okaząły nazywać Wikłaczami Zmiennymi, które w dość niecodzienny sposób budują swoje gniaza, na gałęziach, ale bardzo oryginalnie… W diecie mieszkańców RPA dominuje mięso, dobrze przygotowane steki są przysmakiem nie tylko turystów, ale lokalnych mieszkańców. Sama stolica RPA – Pretoria jest najstarszą częścią miasta, a Johanesburg graniczący bezpośrednio z nią, jest tą nowszą częścią metropolii z licznymi siedzibami firm oraz fabrykami i manufakturami. Ruch uliczny w RPA jest lewostronny, a auta jakimi jeżdżą mieszkańcy RPA to głównie auta niemieckie takie jak: Mercedes, VW, Audi.

RPA zdaje się być ciekawym miejscem na wakacyjną podróż z racji panujących tu letnich temperatur (w okresie zimowym w Polsce). Zaryzykowałbym i porównałbym RPA do Hiszpanii jeśli chodzi o klimat. 20150112_144813.jpgOkoło 9-cio godzinny lot z Frankfurtu (Lufthansa) Airbusem 380, nie jest powodem do zniechęcenia przed odwiedzinami tej części Czarnego Lądu, a to z tego względu, że przesunięcie czasu wynosi tylko +1 godzinę w stosunku do czasu polskiego – zatem zmęczenie i „jet lag” nie jest tak dużym problemem niż lot w kierunku wschodnim lub zachodnim. Nie ma też obowiązku szczepień dla osób przyjeżdżających do RPA, nie mniej pewne środki ostrożności należy zachować zawsze.

Podsumowując wyprawę do RPA, zacząłem inaczej postrzegać afrykański ląd, a przynajmniej tą część południową. Afryka, to nie tylko Tunezja o której pisałem tutaj: http://niekiepsko.pl/tunezja-ruiny-kartaginy-tunis-i-takie-tam/ czy też wakacyjny Egipt: http://niekiepsko.pl/egipt-i-polska-hurghada-lipiec-2010/ , które są najbardziej popularnymi kierunkami wybieranymi przez polskich turystów, ale znacznie ciekawsza właśnie południowa część która obfituje w zieleń i rożnorodność fauny i flory. Na zachętę kilka zdjęć z podróży poniżej.