Przeddzień hossy?

Od ostatniego wpisu w grudniu dotyczącego sytuacji na GPW minęło trochę czasu. Postanowiłem więc ocenić czysto subiektywnie obecną sytuację na rynku i na GPW. Sporo się też wydarzyło w tym czasie. WIG20 począwszy od wspominanego wcześniej poziomu 2415 pkt (październik 2012), powędrował znacznie w górę – zgodnie z przewidywaniami na początku roku i przełamał nie tylko barierę 2450 pkt, ale wyszedł dość mocno ponad 2500 pkt. Czy był to efekt rajdu Św. Mikołaja czy też pierwszy sygnał hossy przekonamy się w najbliższych miesiącach. Po tym okresie wzrostów nastąpiła korekta, która była potrzebna dla rynku. Na chwilę obecną WIG20 dotknąwszy poziomu 2420 pkt. pod koniec lutego, wydaje się podnosić w górę i ponownie przebijać granicę 2500 pkt.

wig

Czy więc mamy do czynienia z początkiem hossy? Większość czynników wskazuj na to, że tak. Biorąc pod uwagę historię GPW drugie odbicie w przypadku trendów wzrostowych jest znacznie mocniejsze. Wskazuje więc wszystko, że WIG20 powędrować może teraz w okolice 2600 pkt., a nawet i wyżej. Dodatkowym aspektem jest obniżka stóp procentowych jakiej dokonała dość niespodziewanie RPP o 0,5 pkt. procentowego, aby ożywić gospodarkę. Proces ten przełożenie na giełdę będzie miał dopiero za jakieś kilka miesięcy, nie mniej stawia rynek i GPW w dobrej pozycji przed przyjęciem dłuższego trendu wzrostowego. Przejście inwestorów z lokat, które po obniżce stóp procentowych będą wyglądały bardzo nieciekawie, w instrumenty takie jak fundusze czy akcje wydaje się być tylko kwestią czasu. Już na chwilę obecną widać zwiększenie zaangażowania w instrumenty finansowe o większym ryzyku inwestycyjny. Widoczne jest także zainteresowanie polską giełdą przez kapitał zagraniczny, bowiem obroty na GPW są większe. Wydaje się więc że czas najwyższy teraz zacząć układać własny portfel akcji na najbliższe 3-4 miesiące i zająć pozycję gotowa do realizacji zysków z założeniem od samego początku określonego poziomu wyjścia. Patrząc na spółki z WIG20 naszą uwagę należy skierować na spółki niedowartościowane przez  rynek,  a posiadające stabilne filary giełdowe. Ostatnie dni to zdecydowany wzrost notowań PKN Orlen, Lotos czy też PZU, czy czas teraz na KGHM, który po dość znacznej korekcie utrzymuje się na poziomie 170 zł, wydaje się, że tak. Ciężko bowiem wyobrazić sobie wzrosty bez wzrastającego kursu jednej z największych polskich spółek i odwrotnie. Jak będzie pokażą najbliższe 2-3 miesiące.