Nasza strefa mocy

Strefa_komfortu_onlinecoaching.pl_1Czy nie zdarzyło Ci się tak, że będąc w towarzystwie innych osób wydawało ci się, że nie łapiesz klimatu bądź kontekstu rozmowy, albo że chciałbyś pójść na zewnątrz i nie widzieć twarzy ludzi które wydały ci się irytujące? Zastanawiałem się ostatnio czemu tak jest, ale odpowiedź bardzo szybko mi się nasunęła. Po pierwsze każdy z nas jest inny, jednak nie to jest najważniejszym czynnikiem sprawiającym, że w gronie pewnych osób czujemy się jak ryba w wodzie, podczas gdy w kontakcie z innymi najchętniej w ogóle nie wchodzilibyśmy w kontakt z nimi. Jest tak dlatego, że każdy buduje swoją strefę mocy i nie od razu każdy może się w tej strefie znaleźć, bowiem panują w niej pewne zasady ustalane przez właściciela. Ta strefa mocy przemieszcza się za daną osobą i to dana osoba decyduje kogo i czy w ogóle wpuścić do tej strefy mocy na określonych zasadach. Poza strefą mocy dysponujemy jeszcze strefa komfortu. W strefie komfortu odnajdujemy czynniki zewnętrzne i wewnętrzne które naszą strefę komfortu kształtują. Do czynników zewnętrznych niezależnych zaliczyć możemy wszystko to, na co wpływu nie mamy jak np. reguły narzucone przez „dobre zwyczaje” w stylu: „nie możesz biegać nago po plaży, bo nie wypada”. Jeśli chodzi o czynniki wewnętrzne i o to jak ja sam kształtuję swoją strefę mocy to zależy do indywidualnego podejścia nie mniej na tą część mam wpływ już tylko ja i to ja decyduję, że czuję się z tym dobrze czy źle. O ile czynniki zewnętrzne są nam nijako narzucone czy to przez ustrój, zasady, religię bądź inne zabobony to o tyle na czynniki wewnętrzne mamy wpływ i to my odpowiadamy za ich kształt. Nie łatwo jest zmieniać swoją strefę komfortu, bowiem jak sama nazwa wskazuje to w niej powinniśmy czuć się pewnie, jednak czy to wystarczy żeby żyć szczęśliwie? Moim zdaniem nie. Dlatego zgodnie ze słowami Zan’a Perrion’a: „Wszystko czego pragniesz, wszystko czego chcesz znajduje się poza strefą Twojego komfortu” wydaje mi się, że aby być w pełni szczęśliwym należy wychodzić czasami poza swoją strefę komfortu. Nie oznacza to jednak łamanie swoich wewnętrznych przekonań, które zależą tylko ode mnie, ale czasami negacja zewnętrznych postanowień może okazać się korzystniejsza. Określić to można nieco bardziej przyziemnie i stwierdzić, że strefa komfortu ta wewnętrzna to taka, której nie jesteśmy w stanie przekroczyć, czy to pod wpływem alkoholu czy też innych używek. Natomiast strefa zewnętrzna to coś co zostało nam narzucone, ale nie do końca dotyczy nas, a żyjemy w niej „bo tak już jest”. Wracając jednak do strefy mocy, którą kształtuje każdy z nas czy to za sprawą prestiżu, finansów, wiedzy, siły bądź jeszcze innych czynników, warto wspomnieć, że jest to dziedzina, którą można zbudować z biegiem czasu. Strefa mocy jak sama nazwa wskazuje to strefa działania, miejsce w którym czujemy się pewnie, zapraszamy do niej innych, my ustalamy w niej zasady i my wypraszamy innych z tej strefy. Warto jest więc poza strefa komfortu zadbać o swoją strefę mocy, bowiem to tutaj głównie dzieją się sprawy najważniejsze…