Narty w Polsce i nie tylko. Gdzie najlepiej?

Ostatnimi czasy nie miałem za wiele czasu żeby coś napisać, bo raz, że zima i mało tematów związanych z podróżami jak i rozwojem osobistym, a dwa, że życie prywatne zabiera mi nieco więcej czasu z racji wychowywania dzieci. Nie mniej postanowiłem zrobić małe zestawienie miejsc gdzie można fajnie pojeździć na nartach. W Polsce i nie tylko. Poniżej kilka rad, wskazówek z uwzględnieniem plusów i minusów danego kurortu narciarskiego.

Co warte podkreślenia i wydaje mi się jest powodem do zadowolenia, to to, że już nie tylko Polska jest miejscem gdzie Polacy chętnie jeżdżą na nartach. Po ostatniej, drugiej już mojej wizycie w Austrii zaobserwowałem, że np. komunikaty na wyciągach ostrzegające i informujące są w języku polskim, co było miłym zaskoczeniem. Na stokach w Austrii, ale nie tylko tam można spotkać naszych rodaków, którzy szukając podobnie jak ja optymalnego miejsca na narty udają się za granicę. Ale po kolei zacznijmy od miejsc w Polsce.

Szczawnica (Krościenko) (2005)

Moja pierwsza poważna przygoda z nartami zaczęła się tutaj. Jeszcze bez kompletnego stroju narciarskiego, ale była przygoda… Przepiękne krajobrazy w dolinie Dunajca w polskich Pieninach to super okazja także do narciarstwa.

DSCN0360

Lądek-Zdrój (2009)

Uzdrowiskowa miejscowość ze stokiem narciarskim w sam raz na początek przygody z nartami. Jest tam mały stok, który nadaje się na szybki weekendowy wyjazd dla bardzo początkujących. Dodatkowo można zawsze napić się wody uzdrowiskowej w domu zdrojowym 🙂

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zieleniec, (Duszniki-Zdrój) (2012)

O tym miejscu nie ma co za wiele pisać, jest to jeden z lepszych ośrodków narciarskich w Polsce. Drogą z Duszników dostajemy się prosto do sporego ośrodka narciarskiego jakim jest Zieleniec.20140215_113026

Czarna Góra (Sienna, Stronie Śląskie, Stara Morawa) (2016)

Kurort odkryty przeze mnie niedawno i nieco poza sezonem, bo śniegu już nie było za wiele jednak wart uwagi i na pewno jeszcze udam się tam nie raz.

O tym, że stoki narciarskie w Czechach są lepiej zaopatrzone i tras jest dużo więcej, nie trzeba przekonywać nikogo. Stosunkowo niedaleka odległość do Czech sprawia, że chętnie udaję się na narty w te rejony nawet na jednodniowe wypady. Dodatkowo jak oni to robią, że zawsze mają więcej śniegu – nie wiem 🙂IMG_20160202_120808

Szpindlerowy Mlyn (Czechy) (2010)

Jeden z lepszych ośrodków u naszych południowych sąsiadów.

DSCN4420

Harachov (Czechy) (2011)

Znany bardziej ze skoczni mamuciej i zawodów pucharu świata w skokach, jednak przy dobrych warunkach jest to całkiem fajne miejsce na narty i bardzo blisko Polski, bo na samej granicy polsko-czeskiej.

DSCN6348

Rokytnice (Czechy) (2013)

20130120981

Ruzemberok, Chopok, Jansa (Słowacja) (2010)

Narty w Tatrach to jednak inna bajka niż wspomniane wyżej szusowanie w Karkonoszach czy Pieninach. W Tatrach wysokości są już znacznie większe i klimat niemal alpejski panuje przy dobrej pogodzie.

Słowacja, Ruzemberok, Sylwester 2010 (47)

Na koniec, na deser kilka kurortów które leżą nieco dalej od Polski, a na pewno znacznie wyżej. Nie trzeba nikogo przekonywać na wyjazd na narty, jeśli ktoś raz odwiedził już Alpy. Przestrzeń, setki km tras i zawsze sprzyjające warunki narciarskie to jest to czego oczekują najbardziej wytrawni narciarze, oczywiście większym kosztem…

Livigno (Włochy) (2011) 

jest to jedno z bardziej narciarskich, a zarazem imprezowych miejsc na narty, kolorytu dodaje strefa bezcłowa gdzie za 1 L wódki Finlandia płacimy około 7 Euro 🙂 Jeżdżenie kończy się porządnym party dla niektórych już o godzinie 13.00 🙂 kwestia silnej woli.

DSCN0007

Valminier, Les 3 Valles (Francja) (2012)

Ponoć 3 doliny to najlepszy kurort narciarski na świecie, widok na Moutn Blanc itd. robi wrażenie jednak czas dojazdu do Francji (1600km) i francuskie ceny oraz niechęć do mowy po angielsku mogą niektórych skutecznie zniechęcić. Plusem jest to, że z hotelu wychodzi się niemal na stok.

P1000247

Zell am see, Lodowiec Hintertux (Austria) (2014)

Stosunkowo bliska odległość i jakość jeżdżenia w Austrii sprawiła, że dwa lata z rzędu odwiedzałem ten kraj. Pierwszym lodowcem był Hintertux i mimo, że na dole nie było śniegu a temperatura w miejscowości Zell am see wynosiła +7 stopni w grudniu na lodowcu warunki do jeżdżenia były – w sam raz na 3 dni szusowania.

20141213_143325

Solden, Langelfeld, Huben (Austria) (2016)

Innym miejscem w Austrii jest Solden także z lodowcem. Poza nartami warto odwiedzić termy w miejscowości Langenfeld – wrażenia murowane.

IMG_20160206_120514

 

Ischgl, Ski (Austria) (2017)

Podobno bardzo imprezowe miejsce. Jakoś nie znaleźliśmy nic imprezowego poza jednym przepełnionym pubem… Warunki narciarskie za to przednie. 

 

 

 

Mayrhofen (Austria) (2018)

Najnowsza wyprawa ze stycznia 2018. Także niedaleko lodowca Hintertux, o który można zahaczyć gdy pogoda jest słabsza. Popularny ośrodek Mayrhofen gdzie poza stokami narciarskimi znajdzie się dużo fajnych miejsc gdzie można spędzić miło czas. 

 

 

Podsumowując odwiedzone miejsca na narty, wszystko zależy od warunków, ale w Alpach warunki są zawsze. Przy czym po odwiedzonych miejscach i czasie polecam wypady w lutym. Wówczas zawsze jest pogoda słoneczna i alpejska… Minusem są oczywiście koszty pobytu i samych karnetów jednak w zamian za to otrzymujemy pewność super jeżdżenia. Warto przed wyjazdem w Alpy ubezpieczyć się bowiem koszty przejażdżki helikopterem w przypadku wypadku mogą nas przerosnąć… Polskie stoki ciągle zostają w tyle za czeskimi dlatego warto rozważyć także ten kierunek na weekendowy czy też nawet jednodniowy wypad. Nie oznacza to, że w Polsce nie da się pojeździć, przy dobrych warunkach Czarna Góra i Zieleniec są także dobrymi miejscami na wypad na narty. Według starego przysłowia, że „apetyt rośnie w miarę jedzenia” kto raz zasmakował jazdy w Alpach zrobi wszystko, żeby tam spędzić chociaż kilka dni i „wyjeździć” się na cały sezon…