Ludzie nowocześni vs. ludzie starej daty

Ostatnio coraz częściej zastanawiam się jak mocno zmienił się świat od momentu kiedy to ja byłem dzieckiem wchodzącym w dorosłe życe, aż do obcnej chwili kiedy to obecne dzieciaki wchodzą w dorosłe życie.

Wiem, że dla wielu zwłaszcza młodych osób wyda się to truizmem, ale spójrzmy na to jak to było kiedyś, a jak jest teraz, może da to Wam do myślenia:

  • kiedyś (mam tu na myśli lata 1990-2002) nie było dostępnego szeroko „wujka google” ani cioci „wiki” kiedyś była bilbioteka, książka, ewentualnie pogadanka ze starszyzną rodu, na różne tematy także te określane tematami „tabu”
  • kiedyś dostęp do internetu to było magiczne 56kbps pod numerem 0202122 z użytkownikiem ppp  hasłem ppp, a nie tak jak teraz 100Mbps w domu na światłowodzie…
  • kiedyś o seksie i różnicach w budowie mężczyzny i kobiety dowiadwaliśmy się na lekcji bilogii w 7 klasie co wprawiało w zaczerwienenienie zarówno dziewczyny jak i chłopaków, teraz wszsytko jest w necie…
  • kiedyś graliśmy w piłkę na boisku i bramkach zrobionych własnoręcznie po skombinowaniu kołków i zbiciu ich w bramkę, teraz – nawet orliki sa puste bo wszyscy mają inne zajęcia, grając w konsoli, albo przeglądając YT,
  • kiedyś żeby spotkać się kolegami wystarczyło wyjść na podwórko, teraz nie trzeba nawet wyłazić z chaty przecież jest FB, whatsup, instagram,
  • kiedyś zawierało się przyjaźnie i miłości na dłużej, a jak się wtopiło to cała okolica wytykała  Cię palcami, a teraz? możesz mieć co dzień inna wirtualną znajmomość w dowolnym miejscu na świecie, a twój ranking jest określany na podstawie LAJKÓW na fejsie,
  • kiedyś czytałeś książki i lektury teraz masz wszystko na necie, łącznie ze streszeniem,
  • kiedyś relacje z ludźmi byly czymś naturalnym, prostym, teraz możesz ustawić na FB status „complicated” i nic z tym nie zrobić, WSZYSCY TO WIDZĄ,
  • kiedyś, żeby dostać pracę to musiałeś się nieźle postarać, wykształcić i z pokorą podejść do rozmowy rekrutacyjnej, dzisiaj Ty pytasz co firma może ci zaofereować bo to Ty jesteś najważniejszy, ale czy na pewno?
  • kiedyś ludzie radzili sobie w każdej sytuacji i z każdą przeciwnością losu, dzisiaj są słabi, nieporadni, nie walczą, poddają się,
  • kiedyś proste rzeczy i małe sukcesy wywoływały duże emocje, teraz wszystko jest w necie i proste rzecz nie robią żadnego wrażenia,

Fajne czasy były kiedyś,obecne są… inne, czy gorsze czy lepsze oceńcie sami. Wiem jedno relacje tworzone kiedyś były trwalsze, ludzie byli odporniejsi, walczyli o swoje racje, nie zamykali się w sobie, jak był problem wspólnie go rozwiązywali. Mówi się, że miarą człowieka jest to ile i jakich relacji jest w stanie wytworzyć, a ty jakie relacje tworzysz dziś?

Czy poza FB masz realnych znajomych, którzy pomogą Ci w potrzebie? Może czas oczyścić środowisko i z 500 znajomych na FB zostawić tych 20stu z którymi naprawdę relacje pielęgnujesz?

Może warto odłożyć smartphona i zacząć obserwować ludzi i relacje, zamiast żyć w wirtualnym świecie obserwujac wirtualne życie innych?

Może zamiast chwalić się kolejną fotą z wakacji i podróży lepiej żyć trochę skromniej, bez pokalsku i LAJKÓW, a o podróżach rozmawiać przy piwku ze znajomymi?

Może zamiast kreować się na GWIAZDĘ internetu lepiej zajać się prawdziwy tym realnym życiem, zainwestować w relacje, związek, poświęcić się dla rodziny…

Kiedyś było prościej…