Drogówka [film] NEUTRALNIE

7509812.3Liczne głosy pozytywnie świadczące o filmie „Drogówka” skłoniły mnie w końcu do wypadu do kina i obejrzenia tej polskiej produkcji na dużym ekranie. Nie chcąc zdradzać całej fabuły, napiszę tylko, że film ukazuje losy oddziału warszawskiej policji wraz ze wszystkimi przywarami jakie mogą dotyczyć zawodu policjanta – skondensowane w jeden film, co według mnie jest lekką przesadą. Według reżysera tego filmu polski policjant to : lapówkarz, pijak, dziwkarz i przekupny stróż prawa mający coś na sumieniu Słuchając radia, bądź oglądając telewizję ciężko oprzeć się temu stwierdzeniu jednak czy aby naprawdę każdy policjant miał coś na sumieniu? Obraz jest o tyle prawdziwy o tyle sceny pokazywane dość realnie i w szczegółach, sama fabuła jednak zbyt dosadnie obnaża przywary z jakimi borykają się polscy policjanci. Osobiście uważam iż zawód policjanta jak i żołnierza, jako zawód narażony na dość dużą dawkę emocji i stresu niesie ze sobą sporo pułapek w postaci nadmiernej agresji, braku opanowania, czy tez problemów natury społeczno-psychicznej. Nie oznacza to jednak, że każdy policjant w Polsce jest taki sam. Moim zdaniem film ukazał to co jest patologią w polskiej policji, pokazał w sposób dosadny wszystkie słabe punkty jakie są spotykane na co dzień w pracy policjanta. Szkoda jednak, że reżyser nie pokazał też drugiej strony medalu, a mianowicie postaci polskiego policjanta wolnego od korupcji i faktycznie pomagającego obywatelom naszego kraju. Nie mniej podsumowując ten film polecam go zdecydowanie dla męskiej części widowni, a nie jako wyjście na romantyczny wieczór bowiem skutek może okazać się nieco odmienny, słuchając dużej ilości przekleństw i widząc sceny rodem z rekonstrukcji najbrutalniejszych bijatyk czy gwałtów…