Czy będzie rajd Św. Mikołaja?

Czy w grudniu 2012 będziemy świadkami tzw. „rajdu św. Mikołaja”? O tym, że co roku Mikołaj ostrzy płozy przed grudniem to wiemy, czy jednak zrobi porządny rajd na swych saniach? Odpowiedzi na to pytanie inwestorzy i analitycy giełdowi przedstawiają bardzo różnie. Niektórzy twierdzą, że jest to nieuniknione i niemal pewne po okresie stagnacji na giełdzie i dość wąskim kanale w jakim poruszał się ostatnio WIG20 (2200-2400pkt) inni uważają, że nie szczególnie w sytuacji, gdy od 9 listopada rynek zauważalnie wzrósł. Trudno będzie inwestorom przebić okolice 2450 punktów, gdzie na rynku kontraktów na WIG20 mamy silny opór. Dlatego nie pozostało już wiele miejsca do wzrostów.

Dla początkujących inwestorów giełdowych warto przybliżyć nieco to zjawisko. Rajd Świętego Mikołaja to wzrosty cen akcji jakie mają miejsce w końcówce roku kalendarzowego. Obecnie indeks 20 największych polskich spółek znajduje się na rocznych maksimach, które ulokowane są powyżej 2415 pkt. i niewiele brakuje to pokonania magicznej bariery 2450 pkt., a po takim „rajdzie” wskaźnik WIG20 może znaleźć się dużo powyżej i moim skromnym zdaniem zapoczątkować hossę na giełdzie. Sytuacja na światowych rynkach stabilizuje się powoli, Grecy otrzymają kolejną porcję pomocy od Unii Europejskiej, Hiszpania także nie budzi większych obaw. Listopadowe notowania przyniosły zysk inwestorom na wielu spółkach. Dodatkowym faktem jest to, że od 2011 roku indeks WIG20 oscyluje w przedziale 2000-2400 co na polskiej giełdzie nie miało wcześniej miejsca w tak długim okresie czasu. Wniosek stąd płynie taki, że w końcu misi nastąpić ruch w górę bądź w dół. Przy czym ta pierwsza opcja znacznie bardziej jest prawdopodobna. Jak będzie przekonamy się niebawem.

Rajd będzie?

Rajdu nie będzie?

O rajdzie jeszcze.