Bogaty albo biedny? Różni mentalnie!

„Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie” to kolejna z książek na drodze do uzyskania finansowej wolności. Autor tej pozycji, a znany dobrze w Polsce – Harv Eker organizujący liczne szkolenia pod nazwa ‚Umysł milionera’ staje się obok czytanego wcześniej i opisywanego także tutaj na blogu Roberta Kiyosakiego kolejnym trenerem i mentorem, którego umiejętności i wiedzimagesa merytoryczna poparta finansowymi rezultatami na pewno jest w stanie zainspirować. Nie chcąc pisać obszernej recenzji całej książki skupie się tutaj tylko nad kilkoma tematami jakie zostały poruszone w tej książce. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że ze pieniądz jest dobry, pieniądz nie kupi miłości i szczęścia, ale posłużyć nam może jako smar który pozwoli ‚prześlizgnąć’ się przez życie w sposób sprawny i przyjemny, a być może i pomagając przy tym innym. Prawdą jest ze pieniądz nie był i nie będzie wyznacznikiem ludzkiego szczęścia czy miłości (można bowiem jeździć Polonezem na działkę co niedzielę i być szczęśliwym), ale czy ktoś zabroni nam być obrzydliwe bogatym i szczęśliwie zakochanym? Pieniądz jak słusznie autor zauważa spełnia zasadniczą role w życiu, o ile nie najważniejsza dla niektórych… Pozwala bowiem nam realizować nasz potencjał tzn. pozwala nam na rozwój osobisty oraz zdobywanie wiedzy, bo: „wiedza to władza, a władza to zdolność do działania”. Niektórzy twierdzą, że wiedza kosztuje może warto więc spróbować niewiedzy? – jak ujął to kiedyś B. Franklin. Założeniem prowadzącym do uzyskania finansowej wolności wg. H. Ekera jest to ze należy zacząć myśleć tak jak ludzie bogaci. juz pierwsza myśl prowadząca do bogactwa ujmuje w jednym zdaniu różne sposoby myślenia ludzi biednych i tych z klasy średniej w porównaniu do ludzi bogatych bo: „ludzie biedni koncentrują się na problemie, ludzie bogaci myślą o rozwiązaniu problemu”. H. Eker słusznie zauważa też, że gdy ktoś widzi duży problem to nie jest to spowodowane wielkością samego problemu, ale tego jak małą jednostką jesteśmy MY. Liczne przykłady i ćwiczenia zawarte w ksiażce zmieniają pogląd na kwestie pieniędzy. Z ważniejszych ćwiczeń warto wymienić choćby to, że trzeba ćwiczyć wychodzenie ze swojej strefy komfortu (artykuł o strefie komfortu można znaleźć tutaj). Harv Eker proponuje chociaż raz w miesiącu zafundować sobie coś co utożsamia się z ludźmi bogatymi. Może to być wykwintna kolacja, pobyt w luksusowym SPA bądź wycieczka. Środki naharve takie uciechy pochodzić mają z Konta Przyjemności, które raz w miesiącu musi być czyszczone dla zachowania równowagi w odniesieniu do kolejnego niezbędnego nam Konta Wolności Finansowej. Schemat Harva Ekera wraz z procentowym podziałem miesięcznych dochodów jest następujący: poza wymienionymi wyżej specjalnymi kontami tj. Konta Przyjemności – 10% (czyszczonego co miesiąc) oraz Konta Wolności Finansowej -10% (z którego nie należy korzystać poza inwestycjami) znajdują się jeszcze następujące: Konto Potrzeb – 50% (bieżące wydatki), Konto Edukacyjne – 10% (wiedza to władza), Konto Emerytalne Długoterminowe – 10% oraz ostatnie Konto Pomocy Innym 10%. Zaryzykuję i osobiście to ostatnie konto zależnie od możliwości nie wprowadzałbym w życie bowiem jak można pomóc innym nie mając nic. Książka zmienia nastawienie do finansów podobnie jak książkach Roberta Kiyosakiego, które stanowią ważne pozycje na drodze do wolności finansowej, a przede wszystkim zmiany złych nawyków, bo nie od dziś wiadomo, że dobre nawyki trzeba wzmacniać, a złe eliminować z życia codziennego. Bardzo ważnym i ostatnim punktem do którego chciałem się odnieść jest zarządzanie finansami. Kłoda finansowa numer jeden wg. Ekera, a także wg mnie jest brak czasu lub złe zarządzanie swoim finansami. Nie można bowiem liczyć, że ktoś zrobi to za nas. Uciekają ci twoje pieniądze, nie wiesz gdzie podziała się nagle twoja wypłata? To znak, że nie kontrolujesz swojego przepływu pieniędzy. Poświęć godzinę tygodniowo i sprawdź co stanowi twoje główne wydatki. Mając już oszczędności znajdź swój obszar gdzie możesz je pomnażać. Zapisz się na kurs inwestowania, zacznij inwestować w nieruchomości, albo coś co może pomnożyć twój kapitał. Pamiętaj, że trzymanie oszczędności w banku to tylko granie na przetrwanie. Nie chcąc dalej rozpisywać się na temat mądrych myśli zawartej w tej ciekawej książce zachęcam do przeczytania i rozwoju siebie.